Zakłady bukmacherskie - przykłady sprytnych wygranych

poniedziałek, 3 Czerwiec, 2019 - 08:00

Nie ma jednej skutecznej recepty na wygrywanie w zakładach bukmacherskich. Jedni twierdzą, że potrzebny jest do tego system, inni nie wyobrażają sobie typowania bez dokładnej analizy statystyk obu drużyn, jeszcze inni stawiają na ślepy los. Są jednak przykłady wygranych, w których pomógł spryt obstawiających…

Jak zarabiać na zakładach bukmacherskich? – To pytanie zadaje sobie pewnie wielu. A pieniądze zarabiają ci, którzy znają na nie odpowiedź. Jedni grają systemem, niezbyt skomplikowanym matematycznie. Inni zdają się na swoją wiedzę i informacje z wewnątrz drużyny. Są wreszcie tacy, którzy próbują wygrać z bukmacherem o ułamki sekundy – pisał dziennikarz Jakub Radomski w swoim artykule na portalu NaTemat.pl. Prawda z pewnością leży gdzieś pośrodku, choć jest mnóstwo przykładów wygranych, gdzie niepotrzebne były ani system, ani fachowa wiedza ani nawet próba przechytrzenia bukmachera. Gracze wykazywali się po prostu nie lada sprytem!

Nietypowe wygrane w zakładach bukmacherskich

Legalni bukmacherzy – zapewne w celach reklamowo-marketingowych – coraz chętniej informują o wysokich, ciekawych czy nietypowych wygranych. Jedna z takich sytuacji miała miejsce całkiem niedawno, bo pod koniec czerwca 2018 roku. Gracz obstawił wówczas aż dwanaście jednakowych kuponów za 390 zł każdy. Składały się one z sześciu zdarzeń: dwóch spotkań piłkarskich mistrzostw świata (Niemcy – Szwecja oraz Belgia – Tunezja) oraz czterech meczów tenisowych (m.in. między Petrą Kvitovą i Michaelą Burzanescu oraz między Jeremym Chardym oraz Novakiem Djokoviciem). Kurs każdego z kuponów wynosił 6,53, ale dość wysoki wkład własny sprawił, że na każdym do wygrania było 2241,10 zł – co ważne była to suma, która zwalniała gracza z konieczności opłacenia dodatkowego podatku w wysokości 10% wygranej (trzeba go uregulować jedynie w przypadku wygranych powyżej 2280 zł). Typer poprawnie obstawił wyniki spotkań, dzięki czemu na jego konto ze wszystkich dwunastu kuponów wpłynęła pokaźna suma 26893,20 zł. Warto zwrócić uwagę, że gdyby jego wkład własny był wyższy na każdym kuponie już chociażby o 5 zł, to wygrana musiałaby zostać dodatkowo opodatkowana. Oprócz sprytu, przydała mu się więc znajomość matematyki. Taki kupon mógł także postawić za darmo korzystając z jednego z bonusów jakie są w ofertach legalnych operatorów.

Podobny przykład pochodzi z maja 2018 roku. U jednego z licencjonowanych bukmacherów (tu legalny podmiot w Polsce z bonusem powitalnym i licencją MF) pewien gracz postawił osiem jednakowych kuponów bukmacherskich, każdy za 100 zł. Jednak co ważne, kupony online składały się aż z dziesięciu zdarzeń: czterech spotkań piłki ręcznej (m.in. mecz duńskiej ekstraklasy szczypiornistek między Kopenhagą a Viborgiem), trzech pojedynków tenisowych (m.in. Donna Vekić – Jennifer Brady), meczu koszykówki, futbolu australijskiego oraz siatkówki plażowej. Kurs kuponu wynosił 22,55, czyli gracz mógł wygrać na każdym z nich 1984,40 zł – również jest to kwota, która pozwalała nie opłacać podatku od wygranych. Gdy okazało się, że typowanie było poprawne, gracz wzbogacił się o ponad 15800 zł!

Bardzo ciekawy przykład sprytnego, długoterminowego obstawiania zakładów pochodzi z Wielkiej Brytanii, czyli kolebki znanych współcześnie zakładów bukmacherskich. W 2003 r. jeden z tamtejszych fanów tenisa obejrzał na żywo na kortach Wimbledonu pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo Szwajcara Rogera Federera. Zafascynowany jest umiejętnościami kibic postawił wówczas 1520 funtów na to, że do 2019 r. Federer wygra Wimbledon jeszcze sześć razy. Co ciekawe, stało się to już w 2012 r. – wtedy to Szwajcar pokonał w finale tego najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego na świecie Szkota Andy’ego Murraya. Kibic wzbogacił się natomiast o ponad… 101 tys. funtów.

Graj legalnie i odpowiedzialnie u firm z licencją Ministerstwa Finansów.

 

Autor: 
MATERIAŁ PARTNERA

Komentarze

tez chciałabym mieć takie szczęście, ale najbardziej podoba mi się ta historia z Federerem, bo wygrany po prostu znał się na tenisie i dobrze ocenił potencjał zawodnika. brawo.

czyli jednak nie wiedz a ślepy traf jak w lotka..

Dodaj komentarz